powutanie wiosny

Zwyczaje związane z witaniem wiosny

Wiosna. To chyba najbardziej wyczekiwana pora roku. Po długiej zimie, jaką mamy w Polsce, z niecierpliwością wypatrujemy pierwszych symptomów, które utwierdzą nas w przekonaniu, że zima odeszła na dobre. Sprzątamy domy, oczyszczając przestrzeń wokół siebie i mamy coraz więcej energii, bo dni są coraz dłuższe. Zrzucamy grube kurtki, ciepłe swetry, ciężkie buty i chętniej wychodzimy z domu. Dzieci również nie mogą się doczekać dni, gdy będą mogły spędzać więcej czasu na powietrzu, bez rękawiczek i opasłych szalików.

Wiosna tuż, tuż, dlatego warto zaznajomić dzieciaczki ze zwyczajami związanymi z powitaniem pierwszego dnia wiosny. Opowiedzieć co nieco o tradycjach, o zmieniających się porach roku, o płynącym czasie. Uchylić rąbka naszego życia w postaci wspomnień z czasów szkolnych i wybrać się na spacer w poszukiwaniu pierwszych oznak wiosny.

Pierwszy dzień wiosny kalendarzowej świętujemy 21 marca, zaś 20 marca wypada pierwszy dzień wiosny astronomicznej. Wówczas ziemia znajduje się w punkcie Wagi, a słońce w punkcie Barana. Początek wiosny astronomicznej zbiega się również z równonocą wiosenną (inaczej zwaną równonocą marcową). Właśnie wtedy dzień trwa tyle samo, ile noc. Odtąd dzień będzie już coraz dłuższy.

TOPIENIE MARZANNY

Topienie Marzanny to chyba jeden z najpowszechniejszych zwyczajów związanych z witaniem wiosny. W mitologii słowiańskiej Marzanna utożsamiana była z boginią słowiańską, która symbolizowała zimę oraz śmierć. Od wieków w pierwszy dzień wiosny ze słomy wykonywano kukłę na kształt kobiety, którą przyozdabiano kolorowymi wstążkami i koralikami, a następnie wrzucano do wody, aby odpłynęła z prądem, a wraz z nią zima. W niektórych regionach Marzannę palono. Zwyczaj ten pochodzi od Święta Jare, które przypada w równonoc wiosenną. Dziś zwyczaj ten jest kultywowany w pierwszy dzień wiosny głównie przez uczniów oraz studentów i ma charakter jedynie symboliczny. Jednak kiedyś wierzono, że zapewnia to urodzaj na najbliższe miesiące.

DZIEŃ WAGAROWICZA

Pierwszy dzień wiosny to również dzień wagarowicza, a dzień wagarowicza to wagary, czyli dzień, w którym „legalnie” można opuścić szkołę i wybrać się gdzieś ze znajomymi. Przynajmniej teoretycznie, bo do dziennika nadal wpisywana jest nieobecność. Jednak  tego dnia, mentalnie nikt się tym nie przejmuje, przynajmniej rodzice, pamiętając swoją młodość nieco dzieciom odpuszczają. Dzień Wagarowicza to dzień luzu. Dzień, w którym można poczuć wiatr we włosach, robiąc coś, czego na co dzień robić nie można, czyli darować sobie zajęcia w szkole czy na uczelni. Wiele szkół wychodzi wagarowiczom na przeciw, tego dnia organizując wyjścia do kina, teatru czy na warsztaty. Niekiedy organizowane są wycieczki albo wyjazd poza miasto, by utopić marzannę. Nie ma też odpytywania, ani niezapowiedzianych kartkówek. Przynajmniej u tych fajniejszych nauczycieli. Warto poopowiadać troszkę dzieciom, co sami robiliśmy w tym czasie, wyjaśniając skąd wzięła się taka tradycja.

RODZINNY SPACER

Przyczyną, dla której tak niecierpliwie czekamy na wiosnę, jest więcej możliwości na przebywanie na świeżym powietrzu. Wreszcie wskaźniki smogu w większych miastach spadają. Zaczyna robić się cieplej, przyroda rodzi się do życia, dni są dłuższe i cieplejsze. Nawet padający deszcz tak nie przeszkadza, bo po nim wychodzi słońce, a świat się zieleni. Rodzinny spacer to idealny pomysł na spędzenie popołudnia z dzieckiem. Najlepiej wybrać się na spacer w poszukiwaniu wiosny, opowiadając dziecku, co zmienia się w przyrodzie, jakich znaków należy wypatrywać. Dobrze wybrać się za miasto lub do pobliskiego parku. Może na wsi wypatrzycie bociana? W końcu to one są najważniejszym zwiastunem nadchodzącej wiosny. Możecie zobaczyć jak rosną bazie, jak rozkwitają krokusy, przebiśniegi, pierwiosnki czy energetycznie żółte żonkile. Trawa się zieleni, a na gałęziach drzew i krzewów można dostrzec pączki liści. Słychać radosny śpiew ptaków. W ogrodach trwają prace wiosenne, a powietrze jest świeższe. Nawet infekcje znosimy nieco łagodniej. Kiedy zaczyna się wiosna wszyscy mają lepsze samopoczucie, z pewnością zauważają to nawet dzieci. Ziemia nabiera barw, a więc i energii.

WYJAZD POZA MIASTO

Znakomitym pomysłem wczesną wiosną jest rodzinny wyjazd poza miasto, by złapać oddech, odpocząć po zimie i poczuć wiatr w skrzydłach. Zmiana otoczenia pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie,  szczególnie, gdy wybierzemy się gdzieś, gdzie będziemy mieć bliski kontakt z przyrodą. Coraz więcej osób, by uniknąć wielkanocnych przygotowań i całego tego sprzątania, szuka ofert na Święta Wielkanocne w hotelach , pensjonatach i ośrodkach wczasowych. Warto pomyśleć o takim rozwiązaniu. Zabrać całą rodzinę i porządnie wypocząć, pozwalając profesjonalistom zadbać o komfort psychiczny, bo wiosna siłą rzeczy kojarzy nam się ze sprzątaniem.

PRZYGOTOWANIA DO ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY

Robienie wiosną wielkich porządków zarówno w mieszkaniu, jak i życiu to już tradycja. Tradycja, która ma wymiar symboliczny. Zbiega się to często z przygotowaniami do Świąt. Wielkanoc wielu kojarzy się głównie z myciem okien, odkurzaniem wszystkich szafek i dokładnym sprzątaniem zakamarków, którymi na co dzień nie zaprzątamy sobie głowy. Jednak porządki, choć niezbyt lubiane, faktycznie dają poczucie świeżości i lekkości. Dawniej wierzono, że wymiatając z domu brud i kurz, pozbywamy się pozostałości po zimie. Wraz z nieczystościami wyganiamy zło i choroby. Gdy w domu jest czysto i pozbędziemy się z niego niepotrzebnych rzeczy, czujemy, że robimy miejsce na nowe. Czujemy przestrzeń, która daje nam poczucie nadziei i chęć oczekiwania, to zaś staje się motorem do działań. Wcześniejsze zaplanowanie porządków pozwoli uniknąć nerwowej atmosfery i da możliwość skupienia się na duchowym wymiarze Świąt. Przede wszystkim jednak sprawi, że będziemy mieć czas na wspólne przygotowania i włączenie w to dzieci. Nie ma nic przyjemniejszego niż wspólne wypieki, sianie rzeżuszki, malowanie pisanek czy świątecznych dekoracji. Nawet czas świątecznych przygotowań może być znakomitym momentem na zacieśnianie więzi rodzinnych i kształtowanie pięknych wspomnień.

Wiosna zbliża się coraz większymi krokami, a w myślach pobrzmiewa melodia piosenki Marka Grechuty: Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to Ty! Każdy przywołuje ją na swój własny sposób. Jedni robią porządki, inni zaczynają planować wakacje lub chociażby weekend majowy. Jeszcze inni starają się zaprosić wiosnę do domu, dodając mu energetyzujących barw, ukwiecając, dekorując baziami i wiosennymi kwiatami. Wszystko to, by poczuć zastrzyk  energii, której brakuje nam po wielu miesiącach zimna i braku słońca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *